Okresu wypowiedzenia umowy o pracę nie zawsze liczy się po prostu od dnia złożenia pisma. Trzy dni robocze, dwa tygodnie i jeden miesiąc oznaczają w Kodeksie pracy trzy różne sposoby ustalania terminu zakończenia zatrudnienia. Wypowiedzenie liczone w tygodniach kończy się zawsze w sobotę, a liczone w miesiącach – w ostatnim dniu miesiąca. Dlatego dwutygodniowy okres wypowiedzenia nie musi oznaczać dokładnie 14 dni od wręczenia dokumentu, a jednomiesięczny może w praktyce sprawić, że pracownik pozostanie zatrudniony prawie dwa miesiące od momentu złożenia wypowiedzenia.
Od czego zależy długość okresu wypowiedzenia?
Przy umowie o pracę zawartej na czas określony lub nieokreślony długość wypowiedzenia zależy przede wszystkim od okresu zatrudnienia u danego pracodawcy.
Jeżeli staż jest krótszy niż sześć miesięcy, okres wypowiedzenia wynosi dwa tygodnie. Po osiągnięciu co najmniej sześciu miesięcy wzrasta do jednego miesiąca, a po co najmniej trzech latach zatrudnienia wynosi trzy miesiące.
Takie same podstawowe progi obowiązują obecnie przy umowach terminowych i bezterminowych. Nie ma więc już zasady, że umowa na czas określony automatycznie daje krótsze wypowiedzenie tylko dlatego, że wskazano w niej datę końcową.
Inne okresy stosuje się przy umowie na okres próbny. Tam znaczenie ma długość samego okresu próbnego, a nie dotychczasowy staż u pracodawcy.
Jak liczyć okres wypowiedzenia w dniach?
Okres wypowiedzenia wynoszący trzy dni robocze występuje w przypadku umowy na okres próbny, gdy okres próbny nie przekracza dwóch tygodni.
Pierwszego dnia nie stanowi dzień, w którym pracownik albo pracodawca otrzymał wypowiedzenie. Liczenie rozpoczyna się od następnego dnia spełniającego warunki dnia roboczego.
W tym przypadku „dzień roboczy” nie oznacza wyłącznie dnia, w którym konkretny pracownik miał zgodnie z grafikiem pojawić się w pracy. Przy liczeniu trzydniowego wypowiedzenia za dni robocze uważa się wszystkie dni oprócz niedziel i świąt ustawowo wolnych od pracy.
Dlatego zwykła sobota może zostać zaliczona do trzydniowego okresu wypowiedzenia nawet wtedy, gdy pracownik od poniedziałku do piątku pracuje w biurze i każdą sobotę ma wolną.
Czy sobota jest dniem roboczym przy trzydniowym wypowiedzeniu?
Tak, pod warunkiem że nie przypada w nią święto ustawowo wolne od pracy.
To jedna z najbardziej mylących zasad. Potoczne określenie „dzień roboczy” kojarzy się z dniem, w którym faktycznie przychodzimy do pracy. Przy trzydniowym okresie wypowiedzenia znaczenie jest jednak inne.
Jeżeli wypowiedzenie zostanie skutecznie złożone w piątek, zwykła sobota może być pierwszym dniem, poniedziałek drugim, a wtorek trzecim. Niedziela nie będzie liczona.
Inaczej będzie, jeżeli sobota jest równocześnie świętem ustawowo wolnym. Wtedy także należy ją pominąć.
Przykład trzydniowego okresu wypowiedzenia
Pracownik otrzymuje wypowiedzenie w czwartek 13 sierpnia 2026 roku. Jego umowa próbna jest na tyle krótka, że obowiązuje trzydniowy okres wypowiedzenia.
Piątek 14 sierpnia jest pierwszym dniem roboczym. Sobota 15 sierpnia nie jest liczona, ponieważ przypada wtedy ustawowo wolne Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Niedziela 16 sierpnia również jest pomijana.
Poniedziałek 17 sierpnia będzie drugim dniem, a wtorek 18 sierpnia trzecim. Umowa rozwiąże się więc z końcem 18 sierpnia.
Gdyby sobota nie była świętem, zostałałaby uwzględniona mimo typowego pięciodniowego tygodnia pracy pracownika.
Jak liczyć okres wypowiedzenia w tygodniach?
Kodeks pracy wprowadza szczególną zasadę dla wypowiedzeń liczonych w tygodniach. Okres obejmujący jeden tydzień albo dwa tygodnie kończy się zawsze w sobotę.
Nie należy więc po prostu dodawać siedmiu lub czternastu dni do daty wręczenia dokumentu.
Doświadczona content writerka, od 5 lat pisze teksty na różne tematy. W wolnych chwilach zajmuje się domem, a w szczególności dwoma psami.




