Drabina lokat polega na podzieleniu oszczędności na kilka części i ulokowaniu każdej z nich na inny okres. Zamiast zamrażać 60 000 zł na jednej rocznej lokacie, można utworzyć cztery lokaty po 15 000 zł na 3, 6, 9 i 12 miesięcy. Kolejne depozyty kończą się wtedy w różnych terminach, dzięki czemu regularnie odzyskujemy dostęp do części kapitału i możemy zdecydować, czy pieniądze wydać, przenieść do innego banku czy założyć następną lokatę. Strategia nie zwiększa automatycznie oprocentowania, ale ułatwia pogodzenie bezpieczeństwa lokaty z dostępem do oszczędności.
Co to jest drabina lokat?
Drabina lokat to sposób organizowania depozytów terminowych. Oszczędności nie trafiają na jedną lokatę, ale są dzielone na kilka mniejszych części z różnymi datami zakończenia.
Najprostsza drabina może składać się z czterech lokat: trzymiesięcznej, półrocznej, dziewięciomiesięcznej i rocznej. Po trzech miesiącach kończy się pierwsza, po kolejnych trzech druga i tak dalej.
Po osiągnięciu pełnego rytmu można każdą kończącą się lokatę zakładać ponownie na dwanaście miesięcy. W efekcie co trzy miesiące jedna część oszczędności staje się dostępna, a pozostałe nadal pracują.
Podobną konstrukcję można stworzyć z lokat miesięcznych, kwartalnych, półrocznych albo dwuletnich. Nie istnieje jeden obowiązkowy schemat. Terminy powinny odpowiadać temu, kiedy pieniądze mogą być potrzebne.
Po co dzielić pieniądze na kilka lokat?
Największą wadą klasycznej lokaty terminowej jest konieczność wyboru pomiędzy dostępem do pieniędzy a długością depozytu. Zamknięcie całych oszczędności na rok może być niewygodne, jeżeli po czterech miesiącach pojawi się większy wydatek.
Przedterminowe zerwanie lokaty zazwyczaj oznacza utratę całości albo części naliczonych odsetek. Przy jednym dużym depozycie trzeba wtedy zakończyć całą umowę, nawet gdy potrzebna jest tylko niewielka część pieniędzy.
Drabina rozwiązuje ten problem częściowo. Jeżeli 80 000 zł podzielono na cztery lokaty po 20 000 zł, awaryjny wydatek nie wymaga likwidowania wszystkich depozytów. Można zaczekać na najbliższy termin zapadalności albo w ostateczności zerwać tylko jedną lokatę.
Jak działa najprostsza drabina lokat?
Załóżmy, że dysponujemy 40 000 zł i chcemy utrzymywać oszczędności przede wszystkim w banku. Pieniądze można podzielić na cztery równe części.
Pierwsze 10 000 zł trafia na lokatę trzymiesięczną, kolejne 10 000 zł na półroczną, następne na dziewięciomiesięczną, a ostatnie na roczną.
Po trzech miesiącach kończy się pierwsza lokata. Jeżeli pieniądze nie są potrzebne, kapitał wraz z odsetkami można ulokować ponownie, tym razem na dwanaście miesięcy.
Po sześciu miesiącach kończy się pierwotna lokata półroczna. Ją również można odnowić na rok. Tak samo postępuje się po dziewięciu i dwunastu miesiącach.
Po pierwszym roku wszystkie cztery części znajdują się już na lokatach rocznych, ale ich daty zakończenia są przesunięte względem siebie o trzy miesiące. Od tej chwili co kwartał jedna czwarta kapitału staje się dostępna.
Drabina lokat na 3, 6, 9 i 12 miesięcy
Taki układ jest jednym z najbardziej intuicyjnych, ponieważ tworzy regularne kwartalne odstępy. Nadaje się przede wszystkim do pieniędzy, których właściciel prawdopodobnie nie będzie potrzebował jednocześnie.
Pierwszy rok jest okresem budowania drabiny. Poszczególne części mają różne okresy zapadalności, a więc mogą również różnić się oprocentowaniem.
Od drugiego roku strategia staje się prostsza. Każdą kończącą się lokatę można zakładać ponownie na okres dwunastu miesięcy, zachowując kwartalne przesunięcie.
Nie trzeba jednak automatycznie wybierać dokładnie rocznej lokaty. Jeżeli w dniu zakończenia depozytu najlepsza oferta obejmuje sześć lub dziewięć miesięcy, można odpowiednio zmodyfikować układ.
Drabina ma pomagać w zarządzaniu pieniędzmi, a nie zmuszać do trzymania się raz stworzonego schematu mimo zmian na rynku.
Drabina lokat na każdy miesiąc
Osoba posiadająca większy kapitał może stworzyć bardziej rozbudowaną wersję. Przykładowo 120 000 zł można podzielić na dwanaście części po 10 000 zł.
Docelowo każda część znajduje się na rocznej lokacie, ale depozyty kończą się w kolejnych miesiącach. Dzięki temu co miesiąc uwalnia się 10 000 zł plus naliczone odsetki.
Tak rozbudowana drabina zapewnia znacznie większą płynność niż jedna lokata roczna. Wymaga jednak prowadzenia wielu depozytów, sprawdzania terminów i regularnego porównywania ofert.
Przy mniejszych oszczędnościach tworzenie dziesięciu czy dwunastu lokat może niepotrzebnie komplikować finanse. Cztery lub sześć części są często wystarczające.
Czy części drabiny muszą być równe?
Nie. Równe części ułatwiają prowadzenie strategii, ale nie są warunkiem jej działania.
Osoba spodziewająca się większego wydatku za pół roku może pozostawić większą kwotę w lokacie kończącej się właśnie w tym terminie. Pozostałe pieniądze mogą zostać zamrożone na dłużej.
Przykładowo z 60 000 zł można przeznaczyć 25 000 zł na lokatę trzymiesięczną, 15 000 zł na półroczną i po 10 000 zł na depozyty dziewięcio- i dwunastomiesięczne.
Rozkład powinien wynikać z przewidywanych wydatków, wielkości poduszki finansowej oraz innych dostępnych oszczędności.
Drabina lokat a poduszka finansowa
Nie wszystkie oszczędności powinny zostać zamknięte na lokatach. Pieniądze potrzebne na nagłą naprawę samochodu, leczenie albo utrzymanie się po utracie dochodu powinny być łatwo dostępne.
Część poduszki finansowej można przechowywać na rachunku oszczędnościowym, z którego środki można wypłacić bez zrywania depozytu. Dopiero nadwyżkę warto wprowadzić do drabiny.
Przykładowo osoba posiadająca 80 000 zł oszczędności może utrzymywać 20 000 zł na łatwo dostępnym rachunku, a pozostałe 60 000 zł podzielić pomiędzy kilka lokat.
Dzięki temu zwykły nieprzewidziany wydatek nie wymaga naruszania drabiny. Lokaty służą wtedy do przechowywania pieniędzy przeznaczonych na średnioterminowe cele, a nie jako jedyne źródło awaryjnej gotówki.
Jak dobrać długość lokat?
Najpierw trzeba określić, jak często chcemy odzyskiwać dostęp do części pieniędzy. Może to być miesiąc, kwartał albo pół roku.
Osoba o stabilnych dochodach i dużej rezerwie na koncie oszczędnościowym może zaakceptować półroczne odstępy. Kto utrzymuje większość wolnych środków na lokatach, powinien pozostawić sobie częstsze terminy zapadalności.
Trzeba także sprawdzić realne oferty banków. Nie zawsze dłuższa lokata jest oprocentowana lepiej. Bank może promować depozyty trzymiesięczne, podczas gdy roczne oferują niższą stawkę.
Dlatego drabina nie powinna być układana wyłącznie według matematycznie równych przedziałów. Oferta dostępna w dniu zakładania depozytu ma równie duże znaczenie.
Czy dłuższa lokata zawsze daje większy zysk?
Nie. Banki ustalają oprocentowanie na podstawie własnej polityki, oczekiwań dotyczących stóp procentowych i zapotrzebowania na depozyty klientów.
Może się zdarzyć, że lokata na trzy miesiące oferuje wyższe oprocentowanie niż depozyt roczny. Często wynika to z promocji przeznaczonej dla nowych klientów albo nowych środków.
Dłuższy okres daje natomiast możliwość zablokowania obecnego oprocentowania na więcej miesięcy. Może być to korzystne, gdy spodziewamy się spadku rynkowych stóp procentowych.
Drabina zmniejsza znaczenie pojedynczej decyzji. Część środków korzysta z obecnych ofert, a kolejne części będą odnawiane już według przyszłych warunków.
Drabina a spadek stóp procentowych
Przy spadających stopach procentowych banki zazwyczaj stopniowo obniżają oprocentowanie nowych lokat. W takiej sytuacji część dłuższych depozytów założonych wcześniej nadal zachowuje wyższą ustaloną stawkę.
Właściciel drabiny nie musi więc odnawiać całego kapitału jednocześnie po nowych, mniej korzystnych warunkach. Zmiana dotyczy tylko tej części, której lokata właśnie się kończy.
Z drugiej strony osoba, która wcześniej zamknęła cały kapitał na długiej lokacie o wysokiej stałej stopie, może zarobić więcej niż właściciel drabiny. Dywersyfikacja terminów oznacza ograniczenie ryzyka, a nie gwarancję maksymalnego zysku.
Drabina a wzrost oprocentowania lokat
Przy wzroście rynkowych stóp sytuacja działa odwrotnie. Właściciel jednej długiej lokaty nadal otrzymuje oprocentowanie ustalone kilka miesięcy wcześniej.
W drabinie regularnie kończą się kolejne depozyty. Uwolnione środki można przenieść do nowych lokat oferujących wyższe oprocentowanie.
Dzięki temu nie trzeba zrywać wszystkich starych umów, aby stopniowo korzystać z nowych warunków rynkowych.
Nie oznacza to jednak, że każdą kończącą się lokatę trzeba automatycznie odnawiać. W okresie szybkich zmian czasami lepiej na kilka tygodni pozostawić środki na dobrze oprocentowanym rachunku oszczędnościowym i poczekać na nowe oferty.
Jak liczyć zysk z lokaty?
Oprocentowanie podawane przez bank jest najczęściej stawką w skali roku. Lokata z oprocentowaniem 5 procent na trzy miesiące nie daje więc 5 procent zysku w ciągu kwartału.
Przy uproszczonym obliczeniu 10 000 zł ulokowane na trzy miesiące przy 5 procent rocznie wygeneruje około 125 zł odsetek brutto.
Od odsetek bank potrąci 19-procentowy podatek od dochodów kapitałowych. Na konto trafi więc około 101 zł odsetek netto.
Dokładny wynik może nieznacznie różnić się ze względu na liczbę dni lokaty, sposób liczenia odsetek i zaokrąglenia stosowane przez bank.
Podatek Belki w drabinie lokat
Podzielenie pieniędzy pomiędzy kilka depozytów nie pozwala uniknąć podatku od odsetek. Każda lokata rozliczana jest według tych samych zasad.
Stawka podatku od odsetek od lokat wynosi 19 procent. Przy polskiej lokacie należącej do osoby fizycznej bank zasadniczo sam oblicza i potrąca należność przy wypłacie odsetek.
Klient otrzymuje więc odsetki netto i nie wpisuje każdej lokaty do rocznego PIT. Inaczej może wyglądać sytuacja w przypadku produktów zagranicznych.
Przy porównywaniu ofert najlepiej myśleć o zysku po podatku. Oprocentowanie 5 procent brutto nie oznacza, że wartość oszczędności po roku wzrośnie dokładnie o 5 procent.
Przykład drabiny z 60 000 zł
Załóżmy, że 60 000 zł dzielimy na cztery lokaty po 15 000 zł. Pierwsza kończy się po trzech miesiącach, druga po sześciu, trzecia po dziewięciu, a czwarta po roku.
Dla uproszczenia przyjmijmy, że każda oferuje 5 procent w skali roku. Pierwsza wygeneruje po trzech miesiącach około 187,50 zł brutto odsetek, druga po pół roku około 375 zł, trzecia około 562,50 zł, a roczna około 750 zł.
Łączne odsetki brutto z pierwszego zestawu wyniosą około 1875 zł. Po 19-procentowym podatku pozostanie około 1519 zł.
Nie jest to jednak pełne porównanie z jedną roczną lokatą, ponieważ depozyty kończące się wcześniej mogą zostać ponownie ulokowane. Ostateczny wynik zależy od oprocentowania dostępnego przy kolejnych odnowieniach.
Jak odnawiać kończące się lokaty?
Po zakończeniu depozytu nie warto automatycznie wybierać propozycji dotychczasowego banku. Oprocentowanie standardowej lokaty odnawialnej może być znacznie niższe od aktualnych ofert promocyjnych.
Najpierw trzeba sprawdzić, jakie produkty są dostępne w kilku bankach. Jeżeli najlepsza lokata roczna znajduje się gdzie indziej, część drabiny można przenieść.
Przy każdej zapadalności warto ponownie odpowiedzieć sobie na pytanie, kiedy te pieniądze mogą być potrzebne. Planowany wcześniej depozyt roczny można zastąpić półrocznym, jeżeli zmieniła się sytuacja finansowa.
Drabina nie wymaga odnawiania każdej części na dokładnie taki sam okres przez kilkanaście lat.
Lokata automatycznie odnawialna czy nieodnawialna?
Przy budowaniu drabiny szczególnie ważne jest sprawdzanie ustawień automatycznego odnawiania. Bank może po zakończeniu lokaty utworzyć nową według obowiązującej wtedy standardowej stawki.
Taka stawka może być wyraźnie niższa od promocji dostępnych dla klienta. Automatyczne odnowienie jest wygodne, ale może prowadzić do pozostawienia pieniędzy na słabo oprocentowanym produkcie.
Dobrym rozwiązaniem jest wybieranie lokat nieodnawialnych albo ustawienie przypomnienia kilka dni przed terminem zakończenia.
Po wypłacie kapitału można świadomie wybrać najlepszy dostępny wariant i dopiero wtedy odbudować odpowiedni szczebel drabiny.
Czy drabinę warto rozłożyć pomiędzy kilka banków?
Można zbudować całą drabinę w jednym banku, ale nie zawsze jest to najbardziej opłacalne. Poszczególne instytucje często mają atrakcyjne oferty dla różnych okresów.
Lokata trzymiesięczna może być najlepsza w jednym banku, a roczna w drugim. Rozdzielenie pieniędzy pozwala korzystać z większej liczby promocji.
Ma to również znaczenie przy dużych oszczędnościach ze względu na ochronę depozytów. Limit Bankowego Funduszu Gwarancyjnego liczony jest dla jednej osoby w danym banku, a nie osobno dla każdej lokaty.
Szczegółowe zasady opisuje poradnik Bankowy Fundusz Gwarancyjny – jakie pieniądze i do jakiej kwoty chroni?.
Czy każda lokata ma osobny limit BFG?
Nie. Założenie pięciu lokat w jednym banku nie powoduje, że każda otrzymuje osobny limit gwarancji.
BFG sumuje depozyty i inne objęte ochroną należności danej osoby w tej samej instytucji. Do limitu wliczane są również naliczone odsetki.
Standardowa ochrona wynosi równowartość 100 000 euro dla jednego deponenta w jednym banku albo kasie.
Jeżeli ktoś posiada łącznie depozyty znacznie przekraczające tę wartość, może rozważyć podział środków pomiędzy kilka odrębnych banków. Trzeba przy tym sprawdzić, czy różne marki rzeczywiście oznaczają różne podmioty prawne.
Różne marki nie zawsze oznaczają dwa banki
Dwa serwisy internetowe lub dwie nazwy handlowe mogą należeć do tego samego banku. W takim przypadku środki są sumowane w ramach jednego limitu gwarancyjnego.
Przed przeniesieniem dużych depozytów warto sprawdzić na stronie BFG pełną nazwę instytucji oraz listę podmiotów objętych systemem.
Znaczenie mają także fuzje banków. Po połączeniu dwóch instytucji dotychczasowe rachunki mogą znaleźć się w jednym podmiocie, a docelowo będzie obowiązywał jeden standardowy limit.
Lokata w zagranicznym banku działającym w Polsce
Nie każda instytucja oferująca lokaty polskim klientom jest bankiem krajowym objętym bezpośrednio BFG.
Oddział banku mającego siedzibę w innym państwie Unii Europejskiej korzysta z systemu gwarancji kraju macierzystego. W Unii poziom standardowej ochrony również odpowiada 100 000 euro, ale procedura wypłaty może wyglądać inaczej.
Przed założeniem lokaty warto więc sprawdzić nie tylko oprocentowanie, ale także nazwę banku, państwo siedziby i system zabezpieczający depozyt.
Drabina lokat a konto oszczędnościowe
Konto oszczędnościowe daje większą elastyczność. Pieniądze można wypłacić bez konieczności zrywania lokaty i utraty dotychczas naliczonych odsetek.
Oprocentowanie rachunku jest jednak zwykle zmienne. Bank może je obniżyć, gdy zmienią się warunki rynkowe albo zakończy się okres promocyjny.
Lokata ze stałym oprocentowaniem pozwala z góry znać stawkę obowiązującą przez cały okres. W zamian trzeba zaakceptować ograniczony dostęp do kapitału.
W praktyce oba produkty mogą się uzupełniać. Rezerwa pozostaje na rachunku oszczędnościowym, a pieniądze przeznaczone na później tworzą drabinę lokat.
Drabina lokat a obligacje skarbowe
Lokaty nie są jedyną możliwością przechowywania oszczędności. Część osób łączy je z detalicznymi obligacjami Skarbu Państwa.
Obligacje oferują inne terminy, zasady oprocentowania i możliwość wcześniejszego wykupu za określoną opłatą. Część długoterminowych serii jest także powiązana z inflacją.
Nie są jednak depozytem bankowym i nie podlegają BFG. Zobowiązania wynikające z obligacji detalicznych są zobowiązaniami Skarbu Państwa.
Mechanizm zakupu i różnice pomiędzy seriami opisuje poradnik Jak zainwestować w obligacje Skarbu Państwa?.
Drabina może obejmować wyłącznie lokaty albo stanowić jedną część większego planu oszczędnościowego.
Czy drabinę można zbudować z obligacji?
Sam pomysł drabiny nie jest ograniczony do banków. Podobną metodę można zastosować do obligacji o różnych terminach wykupu.
Kupuje się wtedy papiery zapadające w różnych latach, aby regularnie odzyskiwać część kapitału. Mechanizm jest popularny również przy obligacjach notowanych na rynku.
W przypadku polskich detalicznych obligacji skarbowych zasady są jednak inne niż przy lokatach. Wiele serii można przedterminowo wykupić za opłatą, więc dostęp do kapitału nie jest identyczny jak przy zerwaniu lokaty.
Przy Wooletowym podejściu do prostego oszczędzania lepiej traktować oba rozwiązania osobno i dopiero później zdecydować, czy część kapitału przenieść poza bank.
Drabina lokat a inflacja
Ochrona nominalnej wartości pieniędzy nie oznacza zachowania ich siły nabywczej. Jeżeli lokata po podatku daje mniej niż wynosi inflacja, za zgromadzoną kwotę można po roku kupić mniej niż wcześniej.
Drabina sama w sobie nie rozwiązuje problemu inflacji. Pozwala jedynie rozłożyć w czasie momenty, w których można szukać nowych warunków oprocentowania.
Przy krótkoterminowych celach bezpieczeństwo i płynność mogą mieć większe znaczenie niż próba uzyskania maksymalnej realnej stopy zwrotu. Przy oszczędnościach odkładanych na kilkanaście lat warto natomiast rozważyć również produkty lepiej przystosowane do długiego horyzontu.
Jak porównywać lokaty do drabiny?
Nie warto patrzeć wyłącznie na dużą cyfrę oprocentowania widoczną w reklamie. Trzeba sprawdzić okres, maksymalną kwotę, wymaganie posiadania konta, warunek nowych środków i zasady wcześniejszego zakończenia.
Lokata oferująca wysoką stawkę może przyjmować maksymalnie 10 000 zł. Przy kapitale 100 000 zł pozwoli więc atrakcyjnie ulokować tylko niewielką część drabiny.
Inny bank może wymagać otwarcia płatnego rachunku osobistego albo wykonania określonej liczby transakcji. Koszty dodatkowych produktów mogą zmniejszyć przewagę wynikającą z oprocentowania.
Przy porównaniu trzeba więc liczyć rzeczywisty zysk dla konkretnej kwoty i terminu.
Co oznaczają „nowe środki”?
Banki często oferują najwyższe oprocentowanie wyłącznie dla nowych środków. Są to pieniądze przekraczające saldo klienta ustalone przez bank w określonym dniu referencyjnym.
Dokładna definicja znajduje się w regulaminie promocji. Nie zawsze wystarczy wypłacić pieniądze i następnego dnia wpłacić je ponownie.
Drabina rozłożona pomiędzy kilka banków może ułatwiać korzystanie z takich promocji. Po zakończeniu lokaty środki można przenieść do instytucji, w której w danym momencie będą uznawane za nowe.
Nie należy jednak zakładać, że strategia zawsze zadziała. Banki zmieniają daty badania salda i zasady ofert.
Czy warto zakładać nowe konto dla każdej lokaty?
Wyższe oprocentowanie może zachęcać do otwierania kolejnych rachunków, ale przy niewielkich kwotach różnica w odsetkach bywa symboliczna.
Dodatkowy 1 punkt procentowy na lokacie 5000 zł trwającej trzy miesiące daje około 12,50 zł odsetek brutto więcej. Po podatku pozostaje około 10 zł.
Dla takiej różnicy zakładanie nowego konta, spełnianie warunków aktywności i późniejsze wypowiadanie umowy może nie mieć sensu.
Przy większych kwotach różnice stają się bardziej odczuwalne. Drabina powinna uwzględniać nie tylko oprocentowanie, ale także czas potrzebny na obsługę wielu rachunków.
Co zrobić z odsetkami?
Po zakończeniu lokaty można wypłacić odsetki i ponownie ulokować wyłącznie kapitał albo dołączyć zysk do kolejnego depozytu.
Drugi wariant pozwala stopniowo zwiększać kwoty na poszczególnych szczeblach. Przy wielu latach działa wtedy efekt procentu składanego.
Nie zawsze będzie można wpłacić dokładnie całą kwotę na wybraną promocję. Bank może określać minimalną lub maksymalną wartość lokaty.
Odsetki można też kierować na osobne konto oszczędnościowe i przeznaczać na bieżące wydatki. Strategia zależy od tego, czy celem jest powiększanie kapitału, czy uzyskiwanie regularnych wypłat.
Drabina lokat dla emeryta
Regularne terminy zapadalności mogą być przydatne osobie, która chce stopniowo korzystać ze zgromadzonych oszczędności.
Zamiast utrzymywać całość na rachunku albo zamykać wszystko na jednej lokacie można tak dobrać terminy, aby co miesiąc lub co kwartał kończyła się jedna część.
Po zakończeniu depozytu właściciel wypłaca potrzebną kwotę, a niewykorzystaną część zakłada ponownie. Oszczędności mogą dzięki temu tworzyć dodatkowy bufor obok emerytury.
Przy takim wykorzystaniu szczególnie ważne jest pozostawienie wystarczającej kwoty płynnej na bieżące potrzeby. Osoba regularnie korzystająca z oszczędności nie powinna być zmuszana do ciągłego zrywania lokat.
Drabina przed większym planowanym wydatkiem
Strategia sprawdza się także wtedy, gdy znamy kilka przyszłych terminów płatności.
Osoba planująca remont za rok może przeznaczyć odpowiednią kwotę na lokatę dwunastomiesięczną. Pieniądze potrzebne na wkład własny za sześć miesięcy trafią na depozyt półroczny, a rezerwa na wcześniejsze wydatki na krótszą lokatę.
W takim wariancie nie trzeba później automatycznie odnawiać depozytów. Drabina pełni funkcję harmonogramu oszczędności dopasowanego do planowanych płatności.
Ma to więcej sensu niż umieszczenie wszystkich pieniędzy na lokacie kończącej się w jednym przypadkowym dniu.
Kiedy drabina lokat nie ma większego sensu?
Przy bardzo małej kwocie podział na wiele depozytów może jedynie skomplikować zarządzanie oszczędnościami. Kilka tysięcy złotych łatwiej czasami pozostawić na dobrym rachunku oszczędnościowym.
Drabina nie będzie też dobrym rozwiązaniem dla pieniędzy, które mogą być potrzebne w każdej chwili. W takiej sytuacji ważniejsza jest pełna płynność.
Nie jest również sposobem na osiągnięcie wysokiej długoterminowej stopy zwrotu. Lokaty służą przede wszystkim do ochrony nominalnej wartości kapitału i uzyskiwania przewidywalnych odsetek.
Osoba akceptująca ryzyko inwestycyjne i posiadająca kilkunastoletni horyzont może wykorzystywać inne instrumenty do części swoich oszczędności.
Najczęstszy błąd przy budowaniu drabiny
Najłatwiej popełnić błąd już na początku, zamykając w lokatach całą dostępną gotówkę. Strategia wygląda wtedy dobrze do momentu pierwszego niespodziewanego wydatku.
Drugim problemem jest bezrefleksyjne automatyczne odnawianie depozytów. Po kilku latach można odkryć, że część środków pracowała na znacznie słabszych warunkach niż dostępne oferty.
Kolejny błąd to stworzenie zbyt wielu małych lokat. Kilkanaście rachunków, różnych banków i dat zapadalności wymaga kontroli, a korzyść finansowa nie zawsze rekompensuje dodatkową pracę.
Prosta drabina składająca się z czterech lub sześciu części jest często łatwiejsza do utrzymania i w pełni realizuje główny cel strategii.
Jak prowadzić drabinę przez kilka lat?
Wystarczy zapisać kwotę, bank, oprocentowanie i termin zakończenia każdej lokaty. Można wykorzystać kalendarz w telefonie albo prosty arkusz.
Przypomnienie warto ustawić kilka dni przed końcem depozytu. Jest wtedy czas na porównanie ofert i podjęcie decyzji, gdzie przenieść uwolnione środki.
Co kilka miesięcy trzeba również ponownie ocenić wysokość rezerwy finansowej. Wzrost wydatków albo zmiana pracy mogą oznaczać, że część kapitału lepiej pozostawić poza lokatami.
Drabina nie jest rozwiązaniem ustawianym raz na zawsze. Jej największą zaletą jest właśnie możliwość regularnego dostosowywania kolejnych fragmentów oszczędności bez ruszania całej pozostałej kwoty.
Doświadczona content writerka, od 5 lat pisze teksty na różne tematy. W wolnych chwilach zajmuje się domem, a w szczególności dwoma psami.

